Kredyt konsumencki – na co uważać…

Kredyt konsumencki – ogólnie rzecz ujmując, to pojęcie kryje w sobie pożyczkę, której udziela nam kredytodawca na różnego rodzaju cele – wszystko jedno jakie, byle cele te nie dotyczyły naszej ewentualnej działalności gospodarczej. Choć generalnie większości ludzi ze słowem ‚kredyt’ od razu kojarzy się słowo ‚bank’, to trzeba od razu zaznaczyć, że kredytu konsumenckiego mogą nam udzielić nie tylko banki. Kredytem konsumenckim będą więc zakupy ratalne – nie jest to działalność gospodarcza i nie robimy przecież zakupów ratalnych w banku. Ale, kredytem konsumenckim będzie też pożyczka zaciągnięta w banku na zakup mieszkania – co również na pewno nie jest działalnością gospodarczą, choć jest to pożyczka, której udziela nam właśnie bank. Generalnie, kredytem konsumenckim będzie umowa zawarta na sumę do 80 000 (osiemdziesięciu tysięcy) złotych oraz jej równowartości w walutach innych państw, o czym stanowi odpowiednia ustawa. Jeżeli więc chodzi o mieszkanie, to kredytobiorca albo musi mieć bardzo duży wkład własny – bo co to jest 80 000 na zakup lokum w dzisiejszych czasach – albo kupować naprawdę niewielkie mieszkanko w mało popularnej okolicy. Reasumując, umowę kredytu konsumenckiego zawiera konsument z kredytodawcą (przedsiębiorcą; może być to też bank, na przykład w przypadku kredytu mieszkaniowego).  Mniej przyjemna sprawa: każdy, kto bierze kredyt, powinien też zdawać sobie sprawę z tego, że zaciągnięte pożyczki trzeba spłacać. Ale żeby nie było całkiem nieprzyjemnie, warto też doinformować się, jakie prawa nam przysługują, kiedy decydujemy się na zaciągnięcie kredytu konsumenckiego, zwłaszcza gdy mówimy o sumie 80 000 PLN. Podstawowym naszym prawem jest więc prawo do odstąpienia umowy o kredyt konsumencki. Każdy kredytobiorca – czyli konsument – może odstąpić od takiej umowy w terminie 10 dni od jej podpisania, warunek jednak jest taki, że umowa, którą właśnie podpisaliśmy, zawiera taką dosłownie klauzulę. Jeżeli zaś w umowie nie znajdzie się taki zapis, także możesz odstąpić od niej, ale w ciągu dziesięciu dni naliczanych od chwili, kiedy uzyskałeś informację o tym, że takie prawo istnieje i ci przysługuje. I tutaj znowu jest haczyk – na odstąpienie od umowy o kredyt konsumencki w takiej sytuacji masz 30 dni od daty zawarcia tej umowy. Oczywiście nie zapominaj o tym, że jeżeli kredytodawca przelał pieniądze na twoje konto, musisz mu tę kwotę zwrócić w całości. Inne twoje podstawowe prawo to prawo do pełnej informacji na temat kredytu, który właśnie zaciągasz. Kredytodawca powinien sporządzić ją na piśmie, zawrzeć w niej wszystkie szczegóły, a ty powinieneś to wszystko starannie przeczytać, przeanalizować, a szczególną uwagę zwrócić na tzw. drobny druk. Umowa na piśmie – w jednakowo brzmiących egzemplarzach – ma tę zaletę, iż bardzo się przydaje w przypadku jakiegoś nieoczekiwanego sporu między konsumentem a kredytodawcą. Ludzie, którzy nie lubią długoterminowych zobowiązań, mogą ucieszyć się na wieść o kolejnym prawie, tzn. prawie do wcześniejszej spłaty kredytu konsumenckiego. Żeby było wszystko jak należy, musisz po prostu zawiadomić wcześniej swojego kredytodawcę, że masz nagły przypływ gotówki i niczego innego tak bardzo nie pragniesz jak tak szybkiego spłacenia kredytu, jak to tylko możliwe. O swoim zamiarze kredytodawcę powinieneś powiadomić na trzy dni przed przystąpieniem do czynu. Spłaty dokonujesz w normalnym terminie, tzn. w terminie płatności kolejnej raty.

Beata Lizurej
http://iloan.pl

PROMOCYJNE KREDYTY HIPOTECZNE MAJ 2019SPRAWDŹ SZCZEGÓŁY